![]() |
|
Dowcip na każdy dzień - Wersja do druku +- Państwo Kościelne Rotria (https://forum.rotria.net.pl) +-- Dział: NIEPODLEGŁE PAŃSTWA (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=380) +--- Dział: Wielkie Księstwo Toskanii (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=382) +---- Dział: Klub Księgarza (https://forum.rotria.net.pl/forumdisplay.php?fid=363) +---- Wątek: Dowcip na każdy dzień (/showthread.php?tid=2389) |
RE: Dowcip na każdy dzień - Peter Grüner - 04.08.2026 (03.08.2026, 22:54:54)Albert napisał(a): Ten żart rozbroił wczoraj całą moją rodzinę gdy im opowiedziałem. Oczywiscie znaleziony w internecie.Dobre
RE: Dowcip na każdy dzień - Henryk Ziemiański - 04.08.2026 Na lekcji religii katecheta opowiada dzieciom o nadejściu końca świata: - W dniu Sądu Ostatecznego runą mury, gwiazdy spadną z nieba, a umarli powstaną z grobów... - Proszę księdza - przerywa Jaś - a czy będziemy wtedy mieli wolne? RE: Dowcip na każdy dzień - Fryderyk van Oranje - 04.08.2026 W pewnym mieście obok siebie znajdowała się synagoga żydowska i kościół. W sobotę idzie rabin do synagogi patrzy a ksiądz myje mu samochód, no to się rabin ucieszył, ale i zastanowił... Następnego dnia czyli w niedzielę idzie ksiądz na msze, patrzy a rabin odcina rurę wydechowa w jego samochodzie. - Rabin, co ty robisz z moim samochodem? - krzyczy ksiądz. Na to rabin odpowiada: - Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja ci dzisiaj twój obrzezam. RE: Dowcip na każdy dzień - Peter Grüner - 04.08.2026 Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przerażony żegna się i mówi: - Boże spraw, żeby ta istota miała chrześcijańskie uczucia. Na to lew przyklęka, żegna się i mówi: - Boże pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał. RE: Dowcip na każdy dzień - Fryderyk van Oranje - 04.08.2026 (04.08.2026, 17:33:56)Piotr Suworow napisał(a): Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przerażony żegna się i mówi:Klasyka religijnych żartów
RE: Dowcip na każdy dzień - Peter Grüner - 05.08.2026 Adolf Hitler przychodzi do bram nieba i mówi do św. Piotra: - Jestem Adolf Hitler, chciałbym wejść do nieba. - Ty do nieba, przecież byłeś złym człowiekiem, nawet w piekle tak dokazywałeś, ze Cię wyrzucili! - No ale ja obiecuję że już będę grzeczny, no i jeszcze dam wam żelazny krzyż. Św. Piotr chwile sie zastanawia, po czym mówi: - Poczekaj tu chwile, spytam Jezusa. Idzie do Jezusa i informuje ze u bram stoi Adolf Hitler i chce wejść do nieba. Na to Jezus: - Adolf Hitler, przecież on był złym człowiekiem, nawet w piekle tak rozrabiał, ze go wyrzucili! - Ale on obiecał, że już będzie grzeczny i jeszcze dam nam żelazny krzyż. Jezus chwile się zastanawia, i stwierdza, ze musi przedstawić sprawę przed Bogiem. Udaje się do Boga i mówi iż Adolf Hitler stoi u bram i chce wejść do nieba. - Adolf Hitler, przecież on był złym człowiekiem, nawet w piekle tak dokazywał, że go wyrzucili! - Ale on obiecał, że już będzie grzeczny i jeszcze dam nam żelazny krzyż. - A mało my tu mamy krzyży? Gdzie się nie obejrzysz same krzyże. - No ale Ojcze, skoro ty nie chcesz, to chociaż ja wezmę... - Ty? A po co Ci żelazny krzyż? Drewniany niosłeś, to się trzy razy wyje**łeś! RE: Dowcip na każdy dzień - Henryk Ziemiański - 09.08.2026 Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury. - A niech to wszyscy diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz. - Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie? Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej. Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością. - Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra. - Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie. Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił: - A niech to wszyscy diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością. Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk: - A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!!! RE: Dowcip na każdy dzień - Henryk Ziemiański - 10.08.2026 Ksiądz Woźnicki przychodzi do piekła. Diabeł patrzy na niego, łapie się za głowę i mówi:– O nie, nie, nie! Zabieraj go stąd! Jak on mi tu zacznie meblować kaplicę na korytarzu, krzyczeć na kotlety w stołówce i wyganiać grzeszników z ławek, to mi się cały personel zwolni, a w piekle zapanuje taki porządek, że sam stąd ucieknę! RE: Dowcip na każdy dzień - Pio Maria de Medici - 10.08.2026 Biskup Orański, kardynał Wieniawa i kardynał de Medici udali się na szkolenie wojskowe do Koszar. Musieli wybrać broń. Ekspatriarcha wziął pistolet. Kapitan kazał mu włożyć go do spodni. Tak też zrobił. EksPiechota wziął hazukę. Kapitan kazał mu włożyć ją do spodni. Nowy kardynał próbował i próbował. Nagle zaczął się śmiać. Kapitan pyta: - Dlaczego się śmiejesz? - Bo Pio de Medici czołgiem jedzie. RE: Dowcip na każdy dzień - Fryderyk van Oranje - 10.08.2026 (10.08.2026, 21:02:38)Pio Maria de Medici napisał(a): Biskup Orański, kardynał Wieniawa i kardynał de Medici udali się na szkolenie wojskowe do Koszar. Musieli wybrać broń.XDDDD Serio dobre
|